K¹cik dla Dzieci i M³odzie¿y

Z przykrości¹ zawiadamiam wszystkich, którzy z takim entuzjazmem czytali ten k¹cik i rozwi¹zywali zawarte w nim zagadki, rebusy i ³amig³ówki, ¿e jego autorka, Pani Maryla Rzêśnicka, zmuszona by³a zrezygnowaæ z dalszej wspó³pracy ze wzglêdów osobistych. Przyjmuj¹c z ¿alem tê decyzjê, pragnê podziêkowaæ Jej za cenny wk³ad i ¿yczyæ wszystkiego najlepszego na przysz³ośæ.

Jerzy Klim

Moje wakacje

Uczniowie Polskiej Szko³y Przedmiotów Ojczystych pisz¹ o swoich prze¿yciach

Uczniowie Polskiej Szko³y Przedmiotów Ojczystych w Canberra College otrzymali zadanie na pocz¹tku roku szkolnego opisania swoich wakacji w wypracowaniu pt. "Moje wakacje". Wielu z nich mia³o szczêście odbyæ d³ugie podró¿e nad ocean w Australii, do Europy, oraz do Polski. Fascynuj¹ce s¹ prze¿ycia naszej m³odzie¿y i odkrywanie przez nich świata. Przytaczamy kilka prac uczniów w ró¿nym wieku i z ró¿nych klas, w ka¿dym z nich zauwa¿my piêkno świata, radośæ z nowo poznanych miejsc, rzeczy i ludzi, oraz z odpoczynku z najbli¿szymi.

Pos³uchajmy relacji z pobytu nad oceanem Natalii Góreckiej z klasy 7/8:

Spêdzi³am z rodzin¹ moje ostatnie wakacje. Najpierw pojechaliśmy do Noosy i spaliśmy trzy noce w piêknym hotelu. By³ tam du¿y basen z barem. Po trzech dniach spakowaliśmy siê i pojechaliśmy promem na wyspê Fraser. By³o tam pieknie. Pojechaliśmy nad ró¿ne ³adne rzeki i zobaczyliśmy du¿o zwierz¹t. Po trzech dniach spakowaliśmy siê i pojechaliśmy z powrotem na land promem. Wsiedliśmy do samochodu i pojechalismy do Gold Coast. Na Gold Coast by³o wspaniale!

Chodziliśmy nad morze ka¿dego dnia i k¹paliśmy siê. Poszliśmy do Sea-World, Wet'n Wild, i Movie World. Byliśmy te¿ w Queensland Tropical Rainforests i w Chocolate Factory. Takie to by³y moje wakacje, chcia³abym aby siê nigdy nie skoñczy³y.

Przytoczmy opis najpiêkniejszego dnia Patrycji Olejniczak z klasy 3/4.

Na wakacjach pojecha³am nad ocean. Najmilszy dzieñ by³ kiedy posz³am z Tat¹ i Dorotk¹ ³owiæ ryby. Ja nie mog³am ³owiæ, bo by³y za du¿e fale. Bawi³am siê wiêc na ska³ach. Zrobi³am domek z kamyków, starych ga³êzi i muszelek. By³ tam te¿ ma³y staw z krabami. Nasz letni dom mia³ balkon z którego widaæ by³o ca³y ocean.

Zobaczmy jak ciekawie mo¿na spêdziæ wakacje w domu. Oto relacja £ukasza Jagie³³o z klasy 7/8.

Wakacje letnie spêdzi³em w domu. Ogl¹da³em du¿o telewizji, czyta³em ksi¹¿ki i gra³em na komputerze.

W telewizji ogl¹da³em: Friends, X- Files i Star Trek.

Przeczyta³em kilka ksi¹¿ek Stephena Kinga i innych autorów. Gra³em z kolegami w D & D, jest to bardzo ciekawa gra, która nigdy siê nie nudzi. W tej grze jesteś jednym z bohaterów i musisz przejśæ przez lochy. W grze mo¿e braæ udzia³ dwie osoby lub dwadzieścia, a graæ mo¿na wiele godzin. W styczniu przyjecha³a do nas na tydzieñ znajoma z Sydney, Joy. Pokazywaliśmy jej Kanberê i okolice. Byliśmy w Tidbinbilla Tracking Station i w rezerwacie zwierz¹t. Joy by³a zmêczona tym chodzeniem, bo jest starsz¹ pani¹. Nastepnego dnia pop³ywaliśmy statkiem po jeziorze Burley Griffin. Byliśmy te¿ w Galerii Narodowej i w wielu innych miejscach. By³em prawie ca³y dzieñ w Questacon.

Poza tym pomaga³em Tacie w budowie murku z kamieni przed naszym domem. Por¹ba³em te¿ na kawa³ki wielkie ga³êzie, które spad³y z naszego eukaliptusa przed domem. By³y bardzo twarde i mia³em potem na d³oniach pe³no b¹bli. Mo¿e moje wakacje nie by³y ciekawe, mimo to chcia³bym, aby by³y d³u¿sze.

Jak¿e inne by³y prze¿ycia Anny Cyran z klasy 3/4 z wakacji spêdzonych w Polsce.

Nasta³y d³ugo oczekiwane wakacje. Tym razem spêdza³am je daleko st¹d. Najbardziej utkwi³a mi w pamiêci piêkna zima. Wszêdzie woko³o zrobi³o siê bia³o. Wszystkie parki, pola, ³¹ki i ulice pokry³ śnieg. Pada³ tak wolniutko i lekko, ¿e mo¿na by³o go z³apaæ. Ka¿dy p³atek by³ inny, a wzystkie razem tworzy³y gruby bia³y dywan. Śnieg zacz¹³ padaæ kiedy byliśmy w szkole, któreś z dzieci pierwsze zauwa¿y³o p³atki śniegu, i zaraz wszyscy pobiegliśmy do okien. Bardzo siê cieszyliśmy. Ka¿dy pragn¹³ aby pada³o go du¿o, byśmy jak najszybciej mogli lepiæ ba³wana i jeździæ na sankach, nartach i ³y¿wach. Wszyscy tylko o tym rozmawiali. Ka¿dego poranka budz¹c siê sz³am prêdziutko do okna aby zobaczyæ ile śniegu napada³o. Im wiêcej go by³o, tym chêtniej sz³am do szko³y, po drodze mija³am ró¿ne drzewa i krzewy piêknie przyozdobione bia³ym puchem. Czu³am siê tak jak bym siê znalaz³a w jakiejś zaczarowanej krainie. Kiedy siedzia³am w szkole, nie mog³am siê ju¿ doczekaæ, kiedy skoñcz¹ siê lekcje abym mog³a znowu wyjśæ na zewn¹trz. Nieraz wracaj¹c ze szko³y rzuca³yśmy siê z kole¿ankami śnie¿kami. Umawialiśmy siê po szkole na sanki. A ile radości sprawia³o nam lepienie ba³wana.

Utoczy³yśmy dwie bia³e kule, bardzo szybko, bo śnieg by³ wilgotny i bardzo lepki. Da³yśmy mu ga³¹zkê w rêkê, zrobi³yśmy mu oczy z kamyczków, a nos z pomarañczowej marchewki. Ktoś prêdko przyniós³ jakiś stary garnek na g³owê, który mia³ zast¹piæ kapelusz. D³ugi czas dekorowa³ on nasze podwórko.

Jednego razu wybra³am siê z Mam¹ do miasta. Jak tam wszystko wygl¹da³o uroczyście. Wszêdzie by³o bia³o. Wszystkie sklepy pe³ne by³y ró¿nych świ¹tecznych dekoracji. Migota³y tam lampki, gdzie indziej sta³a dumna, piêknie przystrojona choinka, i nie by³o takiej osoby, która by jej nie zauwa¿y³a. A ruch by³ naprawdê du¿y, poniewa¿ zbli¿a³a siê Gwiazdka i wiele ludzi nios³o woreczki z nowo nabytymi prezentami. Wszêdzie woko³o czu³o siê radośæ. I te zimowe wspomnienia pozosta³y g³êboko w mym sercu do dziś.

Przygotowa³a: Halina Kobia³ka


FUNDACJA M£ODEJ POLONII

i STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA M£ODEJ POLONII"

w WARSZAWIE w Polsce,

- celem uczczenia laureatki literackiej nagrody Nobla

p. Wis³awy Szymborskiej -

og³aszaj¹

Miêdzynarodowy, Otwarty

Konkurs Poetycki

na wiersz w³asny - oryginalny w jezyku polskim

Warunki Konkursu:

I. Uczestnicy: utalentowana poetycko m³odzie¿ o wieku nieokreślonym z krajów europejskich i pozaeuropejskich pisz¹ca po polsku i nie mieszkaj¹ca w Polsce, tak¿e m³odzie¿ pañstw obcych.

II. Terminy: Wiersze, oznaczone GOD£EM (skrótem 3 literowym), wy³ane na adres Fundacji do dnia 31 maja 1997 r w zaklejonej kopercie, oznaczonej tym samym GOD£EM, wpisujemy nazwisko, adres i krótk¹ w³asn¹ biografiê. Prace winny byæ napisane po polsku na maszynie lub komputerze.

Ill. Kategorie konkursu:

Wiersze w³asne, oryginalne w jezyku polskim, objêtośæ od 3 do 5 utworów.

IV. Nagrody: pieniê¿ne: I. 1 000,- z³, II. 750,- z³. Ill. 500,- z³.; pobyty w Polsce oraz nagrody rzeczowe. Jury mo¿e dokonaæ innego podzia³u nagród.

V. Og³oszenie wyników Konkursu nast¹pi 1 lipca 1997 r.

VI. Nagrodzone wiersze bêd¹ wydrukowane w formie publikacji.

Organizuje:

FUNDACJA M£ODEJ POLONII: POLSKA EUROPA ŚWIAT PL 00-322 Warszawa, Krakowskie Przedmieście 64. Konto bankowe nr. 1599-318088-132-3, PKO BP-IX OM Warszawa

Szef biura: tel/fax: 663-77-12/ czynny ca³¹ dobê.

Motto: .. Wielkie zaanga¿owanie Fundacji M³odej Polonii w niezwykle trudn¹ problematykê stworzenia wiêzów pomiêdzy potomkami emigrantów a ojczyzn¹ ich przodków jest ze wszech miar godne najwy¿szego poparcia jako jeden z istotnych czynników spo³eczno-wychowawczych, kszta³tuj¹cych świadomośæ narodow¹ Polaków".

(prezydent RYSZARD KACZOROWSKI - Londyn 12.8.96)

Bêdziemy Pañstwu wdziêczni za zainteresowanie siê nasz¹ ofert¹ wspó³pracy z m³odzie¿¹ polonijn¹, za zorganizowanie ODDZIA£U WSPÓLNOTY M£ODEJ POLONII lub Klubu M³odej Polonii, gdziekolwiek w świecie znajduje siê kilkuosobowa grupa m³odzie¿y polskiej lub kilkuosobowa grupa czynnych wolontariuszy czy pedagogów. Bêdziemy równie¿ wdziêczni za poparcie duchowe lub materialne tej m³odej organizacji, s³u¿¹cej polskiej m³odzie¿y w podnoszeniu kwalifikacji zawodowej i spo³ecznej. Czujemy siê zobowi¹zani do wzmacniania potencja³u kulturowego m³odych Polaków, do krzewienia dumy z osi¹gniêæ twórczych naszych wspó³rodaków w świecie.


O wyborze gentlemana

Wchodz¹c do sali Klubu Or³a Bia³ego nagle zda³am sobie sprawê, ¿e to ju¿ trzecie pokolenie urz¹dza tê zabawê. Jedyn¹ obecn¹ tam staruszk¹ by³am ja.

A zabawa by³a wspania³a. a wybór Gentlemana jeszcze lepszy. By³o 5 m³odzianków, wiêcej nie uda³o siê zebraæ, bo ka¿dy trochê chyba wstydliwy. A wiêc mieliśmy 2 Polaków i 3 Australijczyków:

1. Jeremy Jagódzki,

2. Jason Malkin,

3. Sam Williams,

4. Peter Antoniak,

5. Damian Aldrige.

Co za pomys³y! Ka¿dy strój wywo³ywa³ salwy śmiechu, bo i by³o z czego!!! Widzieliśmy wiêc Batmana, strój dziewczyny z Wielkopolski, czarn¹ sukniê maxi, diab³a z rogami. Najśmieszniejsze by³y stroje pla¿owe. Peter Antonik wszed³ na podium ubrany w kostium w paski, a do tego mia³ wielkie p³etwy i musia³ ci¹gle uwa¿aæ, ¿eby nie spaśæ ze sceny. Coś mi siê wydawa³o, ¿e przy schodzeniu ze sceny Peter próbowa³ daæ nurka... Nasze Panie Miss i Wicemiss, ubrane ślicznie, dodawa³y kolorytu, ale nie tylko, bo by³y równie¿ bardzo czynne - robi³y wszystko to co hostessy robiæ powinny, a przy tym siê uroczo uśmiecha³y. A my wszyscy z wielk¹ przyjemności¹ patrzyliśmy, jak m³odośæ, uroda i wdziêk wype³nia³y salê. O godzinie 11.30 pojecha³am do domu, a ¿e po ciemku nie bardzo mogê jeździæ, z wra¿enia wyl¹dowa³am na Belconnen Way - czyli odwrotnie. A jak dotar³am do domu, to na wspomnienie moich dzisiejszych wra¿eñ ci¹gle sie jeszcze śmia³am. Dodam jeszcze, ¿e trudno by³o wybraæ najbardziej atrakcyjnego m³odzieñca, bo naprawdê wszyscy prezentowali siê świetnie. Jeszcze przypomnia³o mi siê, ¿e na nogach mieli okropne wielkie kapcie albo po jednym bucie.

1-sz¹ nagrodê dosta³ Peter Anonik (Batman - niebieski strój, czerwona peleryna),

2-g¹ nagrodê otrzyma³ Daniel Aldrige (czyli Diabe³), a

3-ci¹ nagrodê przyznano Jeremy Jagódzki (strój z Wielkopolski).

Ania Pacek ciekawie prowadzi³a konferansjerkê, a mama - Marysia Pacek - dyskretnie dogl¹da³a ca³ości.

Bardzo nam siê wszystko podoba³o, prosimy o wiêcej! Dziêkujê za zaproszenie.

Irena Ślaska-Bell


Fundusz im. Profesora Józefa Wilczyñskiego

Dnia 2 marca 1984 roku zmar³ w Kanberze prof. dr. Józef Wilczyñski, profesor ekonomii na Uniwersytecie Nowej Po³udniowej walii w Oddziale Akademii Wojskowej w Kanberze. Zmar³y by³ znanym i zas³u¿onym cz³onkiem Ko³a Nr 5 Stowarzyszenia Polskich Kombatantów oraz Stowarzyszenia Absolwentów i Studentów Polskich (SASP) w Kanberze.

W zapisie testamentowym zmar³y przekaza³ Radzie Organizacji Polskich w A.C.T. $25,000 na cele polskiej kultury i nauki. W ten sposób powsta³ Fundusz im. prof. Józefa Wilczyñskiego, zwany w skrócie Funduszem Wilczyñskiego.

Opracowany przez Prezydium Rady Regulamin Funduszu przewiduje, ¿e Fundusz jest kapita³em zasadniczo niepodzielnym a odpowiednia czêśæ odsetek rozdzielana jest dwa razy w roku na odpowiednie cele.

Postanowieniem pozosta³ych cz³onków SASPu decyduj¹cych o rozwi¹zaniu tej organizacji dnia 14 grudnia 1994 roku, pozosta³e fundusze w sumie $1004,54 zosta³y przekazane Radzie Organizacji Polskich w Kanberze, z czego $1000 wp³acono na niepodzielny Fundusz im. Wilczyñskiego.

Kolejne prezydia Rady Organizacji Polskich w A.C.T. stara³y siê od samego pocz¹tku utrzymaæ wartośæ Funduszu na tym samym poziomie, tak aby skutki inflacji jej nie uszczupli³y. Polityka ta zosta³a równie¿ zatwierdzona na jednym z kolejnych Walnych Zebrañ ROP.

Kapita³ Funduszu Profesora Wilczyñskiego wynosi obecnie $45.500.

Jerzy Klim


Spacerkiem po Queanbeyan

Z cyklu: Spacerkiem po dzielnicach

Ciekawa jestem, czy kanberzanie odwiedzaj¹cy Queanbeyan zauwa¿aj¹ jak to śliczne miasteczko, dawna biedna ciocia (bo my w stolicy a Queanbeyan to wioska) jeszcze bardziej piêknieje z dnia na dzieñ? Czy przeszed³ ktoś z pañstwa wzd³u¿ brzegu rzeki a¿ do zabytkowego wisz¹cego mostku?

Mostek ten, zbudowany w 1901 roku, zniszczony przez powódź w 1925 roku - odbudowany w 1938 roku - jest prawdziw¹ atrakcj¹, albowiem tylko kilka z nich znajduje sie w ca³ej Australii. A wierzby p³acz¹ce, czy nie przypominaj¹ nam czegoś bliskiego, rodzinnego? A wiêc z biednej kiedyś tam sierotki Marysi wy³oni³a siê prawdziwa gwiazda. Jest to wspania³e po³¹czenie "city" z "country".

Queanbeyan ma du¿o charakteru, jest przytulnym ma³ym miasteczkiem, pe³nym uroczych zak¹tków, galerii, kawiarenek, no i zabytków oczywiście, których Canberra mo¿e pozazdrościæ. Jest wiêc kilka kościo³ów, z których najstarszy, "St Gregory's Roman Catholic Church" liczy sobie prawie 150 lat.

przenios³o siê do Kanbery. Wiadomo - stolica, inne prawa, inne przywileje, chocia¿ myślê, ¿e Canberra przesta³a byæ faworyzowana, odk¹d mamy premiera Howarda.

Jak porównam Queanbeyan do Tuggeranong, to ³¹czy je to, ¿e s¹ zupe³nie niezale¿ne, bo jak siê mieszka w Queanbeyan to mo¿na Kanbery nie ogl¹daæ! Chocia¿? Tak, tak: odleg³ośæ Tuggeranong - Canberra wynosi 25 km w jedn¹ stronê, natomiast Queanbeyan - Canberra, kilometrow 11...

A w Queanbeyan ci¹gle siê coś ulepsza i buduje. Ostatnio na g³ównych ulicach, gdzie ruch jest ogromny, zbudowano dosyæ wysokie bariery przedzielaj¹ce jezdnie na pó³, bo ludzie zamiast na świat³ach przechodzili przez jezdnie gdzie tylko chcieli - a o wypadek nie trudno.

A co zobaczy³am w Queanbeyan kilka dni temu? Wiele osob, zw³aszcza m³odzie¿, zrêcznie te bariery przeskakuje. Widzia³am te¿ mocno starsz¹ pani¹, która postawi³a jedn¹ nogê na p³otku i nie mog³a ruszyæ ani do ty³u ani do przodu. Wyglada³o to śmiesznie, ale drugi raz ta pani na pewno tego nie zrobi.

Jest tu po³¹czenie starego z nowym, bo kilka lat temu zbudowany "Airport Motor Inn" - to szczyt nowoczes-ności. Jest te¿ kilkanaście klubów, z Leagues Club w samym sercu Queanbeyan. Mo¿na tam spotkaæ wiele rodaków - naszych pañ graj¹cych w poker-maszyny. Mo¿na równie¿ za kilka dolarów zjeśæ dobry lunch, siedz¹c przy oknie i patrz¹c na rzeczkê. Dodatkowym plusem jest to, ¿e nasz doktor Niewiadomski przeniós³ swoj gabinet na ty³ Klubu.

Nale¿y te¿ bardzo uwa¿aæ jak siê jedzie samochodem ko³o budynku policji, gdzie znak drogowy wskazuje szybkośæ dozwolona na tym odcinku - 60km. Jedna znajoma pani jecha³a ciut wiecej, bo 65km i zap³acila mandat - 80 dolarów. Ostrzegam wiêc Was, drodzy Czytelnicy, wje¿d¿aj¹c do Queanbeyan przestrzegajcie szybkości!

Na zakoñczenie dodam, ¿e kiedyś kr¹¿y³y wieści, ¿e Canberra mia³a wielk¹ chêæ po³kn¹æ Queanbeyan i

Zamiast wiêc siedzenia w poczekalni mo¿na sobie skoczyæ na piwko!

We wszystkich klubach: RSL, Golf Club, Bowling Club - panuje zawsze spory ruch, jako ¿e kluby - to ulubione miejsce spotkañ dla bogatych i biednych. W zimie mo¿esz siê tam ogrzaæ, a latem och³odziæ, siedz¹c ca³y dzieñ przy kuflu piwa. Nie wiem co siê dzieje w Polskim Klubie? Chyba nic. Ktoś mi powiedzia³, ¿e klub wydzier¿awiono jakiejś instytucji... Równie¿ nie sposób omin¹æ kawiarni nazwanej "School of Arts Cafe". Zbieraj¹ sie tam artyści, odbywaj¹ sie ciekawe, kameralne koncerty, a wystrój wewnêtrzny jest niezwykle interesuj¹cy. Mieści siê te¿ przy g³ównej ulicy stylowa galeria - sklep, artystyczne wyroby ze szk³a na wystawie a w drugim pomieszczeniu wyrabia siê piêkne wyroby ceramiczne. Dopiero teraz siê dowiedzia³am, ¿e tam te¿ mo¿na ogl¹daæ wystawê fotograficzn¹ B. Sikorskiego.

Niektórzy mieszkañcy Kanbery mówi¹, ¿e Queanbeyan to wiocha, ale wiele osób, w³¹cznie ze mn¹ ubóstwia to śliczne, stylowe miasteczko. Natomiast na weekend pó³ Kanbery jeździ tam "na zakupy" - bo parkowanie darmo, a super-marketów kilka, i to jeden ko³o drugiego. Jest wiêc Woolworth, Jewel, Coles i ostatnio nowo otwarty Franklins. Wszêdzie pe³no kupuj¹cych i zarêczam Wam, drodzy Czytelnicy, ¿e zakupy w Queanbeyan s¹ tañsze, proszê sprawdziæ! Id¹c g³ówn¹ ulic¹ - Monaro Street, lub wchodz¹c do drugiego ulubionego miejsca spotkañ - Riverside Plaza - s³yszy siê rozmowy w jêzyku polskim, w³oskim, chorwackim oraz kilku innych, których nie jestem w stanie zidentifikowaæ. Ale s¹ to przewa¿nie ludzie starsi, a Polaków z m³odej Polonii jest tu bardzo,

bardzo niewiele - kilka zaledwie rodzin, a wiele innych

przy³¹czyæ do ACT. Dobrze, ¿e nic z tego nie wysz³o i granica stanowa mieści siê za mostkiem. A napis, Queanbeyan, populacja 20.000, ci¹gle wita nas przy wjeździe do tego uroczego miasteczka. A wiêc do zobaczenia - Queanbean zaprasza!

Irena Ślaska-Bell


Mieczys³aw Lech Pacek

Rozterki

Jest późna noc cicha, gor¹ca

s³ychaæ szum morza w oddali

i śmiech kukubary w zaroślach.

Jakie to inne, a jednak,

ju¿ nie takie obce,

bo nawet tego nie zauwa¿y³aś.

Mówisz d³ugo, ¿arliwie o Polsce,

o ludziach, sklepach, programach,

o radościach, k³opotach i troskach,

o têsknocie ponownej, o sobie, o nas.

Ja to wszystko rozumiem i czujê,

têskniê bardziej ni¿ mo¿esz przypuszczaæ.

Mimo to jesteśmy tutaj. Dlaczego?

Kukubary ju¿ nie ma,

jest ranek i pla¿a,

zgubione okulary, które odnalaz³aś,

radosny śmiech dziecka

wynurzaj¹cego siê z fal.

Na twarze wraca uśmiech, niepewny jeszcze,

lecz na pewno uśmiech.

Kanbera, 1997

Wiersz Mieczys³awa Lecha Packa

Mieczys³aw Lech Pacek, którego wiersz "Rozterki" publikujemy na poprzedniej stronie, jest z zawodu technikiem mechanikiem i pracuje w Queanbeyan. W Australii przebywa od 1993 roku.

Jerzy Klim


Basia Meder wspó³autorem ksi¹¿ki Accents

Dnia 12 lutego br. odby³o siê w Kanberze oficjalne lansowanie zbiorowej ksi¹¿ki Accents, wydanej przez ACT Writers Centre. Uroczystego przedstawienia ksi¹¿ki dokona³ Gary Humphries MLA, minister d/s sztuk piêknych w rz¹dzie Australijskiego Terytorium Sto³ecznego.

Ksi¹¿ka zawiera opowiadania i wiersze autorów-imigrantów z ró¿nych krajów świata, m.in. cztery opowiadania z podró¿y pióra Basi Meder, znanej nam z cyklu opowiadañ z podró¿y drukowanych na ³amach naszej Kroniki.

(Accents - a selection of multicultural writings from Canberra, edited by S.K. Kelen, ACT Writers Centre, 1997)

Bal z okazji Dnia Matki

Szko³a Polska w Belconnen ma zaszczyt zaprosiæ wszystkie Mamy z Kanbery i Queanbeyan na uroczysty bal z okazji Dnia Matki.

Klub Or³a Bia³ego, 17 maja, godz. 17.00. Cena biletu $10

Rezerwacje u Teresy Zubowicz - 290 1492 i Wandy Parkitny - 258 6375.

Dochód przeznaczony jest na potrzeby szko³y.

Piknik szkolny

Szko³a Polska w Belconnen zaprasza na piknik z okazji Dnia Dziecka, który odbêdzie siê 1 czerwca o godz. 13.00 przy Ginninderra Lake.

Bli¿szych informacji udzielaj¹:

Witold Rejlich - 255 2461

Maryla Rzêśnicka - 257 5559

Akademia 3 Maja

Zarz¹d Klubu Or³a Bia³ego zaprasza na akademiê 3 Maja, która odbêdzie siê 4 maja o godz. 17.00 w Klubie Or³a Bia³ego.

Teatr zaprasza

Teatr "M³yn na Wodê" zaprasza na sztukê S³awomira Mro¿ka pt. "Mêczeñstwo Piotra Oheya", która odbêdzie siê 22 - 23 marca o godz. 7 wieczór w Skylark Theatre, Gorman House, Ainslie Avenue, Braddon.

Bilety $10 i $8. Bli¿sze informacje: 291 9359 oraz 255 2461.

Sztuka wystawiana jest w jêzyku angielskim. Liczba miejsc ograniczona.

Witold Rejlich


SONYA'S MOB

THE LIFE AND TIMES OF A

POLISH-AUSTRALIAN FAMILY

by Lois and George Carrington: Canberra, 1996,

$45 (including postage within Australia)

In the guise of a family history, it tells principally the story of Sonya Carrington-Zakrzewska, the well-known weaver, who died in late 1994.

Now, almost two years later, her son and his wife have produced a monograph on Sonya's life, from a few brief pages on her forebears, through her tribulations in war-torn Europe and her valiant efforts to make a new home and careers for herself and her son in Australia. Next comes the story of her marriage

to W³odek Zakrzewski, the noted craftsman, maker and collector of spinning wheels, and then a comprehensive account of Sonya's own career as a weaver of kilims, tapestries great and small that earned her a fine reputation as a craftswoman both in Australia and abroad. The story of her descendants interweaves, although in far less detail than Sonya's own story. There are some 150 black and white illustrations, and 46 in colour, most of them depicting the kilims of Sonya Carrington-Zakrzewska.

(For anyone tending to be shocked by the seeming irreverence of the title, it is Sonya's own phrase: a skilled and witty user of the Australian language, and she used it as a term of endearment for the descendants who constitute "her mob")

To order a copy, send a cheque or money order for $45 to Tara, 31 Blackbutt Street, Lyneham, ACT 2602 or telephone 06 247 0051


Serdecznie zapraszamy w czerwcu na dwie wystawy fotograficzne

Basi Meder

Awakening Dreams

Preview Main exhibition

Latin America 353 Days Solo Around the World

2-15 June 1997 18-29 June 1997

The Street Theatre Gallery Australian National Capital Artists Gallery

Childers Street and University Av., 1 Rosevear Place, Dickson

Canberra City Gallery Hours: Wed-Sun 12-4 pm

Gallery Hours: Monday-Friday

9.30am-5.00pm, Saturday 12-5pm